Andrzej "BOBO" Bobowski

Król "Polskich kibiców"

Meksyk 1986

XIII /3/ COPA DEL MUNDO - MEXICO'86 FIFA WORLD CUP. MEXICO'86 31.05 - 29.06.1986. /24 zespoły/

I RUNDA
Grupa A 31.05.86. ITA - BUL 1:1 (1:0) Mexico Estadio Azteca /mecz otwarcia/
Grupa F 02.06.86. MAR - POL 0:0 (0:0) Monterrey Universitario
Grupa F 03.06.86. POR - ENG 1:0 (0:0) Monterrey Tecnologico
Grupa F 06.06.86. ENG - MAR 0:0 (0:0) Monterrey Tecnologico
Grupa F 07.06.86. POL - POR 1:0 (0:0) Monterrey Universitario /Smolarek-1gol/
Grupa F 11.06.86. ENG - POL 3:0 (3:0) Monterrey Universitario /Lineker-3gole/
Grupa D 12.06.86. ESP - ALG 3:0 (1:0) Monterrey Tecnologico

II RUNDA 1/8 Finału.
15.06.86. MEX - BUL 2:0 (1:0) Mexico Estadio Azteca 16.06.86. BRA - POL 4:0 (1:0)
Guadalajara Estadio Jalisco 17.06.86. GER - MAR 1:0 (0:0) Monterrey Universitario 18.06.86.
ENG - PAR 3:0 (1:0) Mexico Estadio Azteca

1/4 Fina?u 21.06.86. GER - MEX 0:0 (0:0,0:0,0:0) k-4:1 Monterrey Universitario

1/2 Fina?u 25.06.86. GER - FRA 2:0 (1:0) Guadalajara Estadio Jalisco

3 i 4 miejsce. 28.06.86. FRA - BEL 4:2 (2:1,2:2,3:2) Puebla Estadio Cuauhtemoc

FINA? 30.06.86. ARG - GER 3:2 (1:0) Mexico Estadio Azteca

Zestawienie obejrzanych meczy w I Rundzie i w strefie fina?owej 7 + 8 = 15.

Zestawienie obejrzanych reprezentacji
POL, ENG, GER * 4, MAR * 3, BUL, FRA, MEX, POR * 2, ALG, ARG, BEL, ITA, BRA, ESP, PAR * 1

Do Meksyku lecę przez BERLIN, HAWANĘ a wracam przez MOSKWĘ. Po meczu otwarcia WŁOCHY - BUŁGARIA na Estadio Azteca przenoszę się do MONTERREY, by dopingować POLAKÓW w potyczkach z MAROKIEM, PORTUGALIĄ i ANGLIĄ.. Rozpoczęliśmy od remisu z Marokiem, zwycięstwa nad Portugalią po złotym golu SMOLARKA, które dało nam awans pomimo porażki z Anglikami 0-3 (wszystkie gole zdobył Lineker).
Peter Shilton 13 lat czekał na rehabilitacje po puszczonym golu Domarskiego na Wembley w 1973r., który wyeliminował Anglię z M. Ś. '74.
Największym przeżyciem dla mnie było spotkanie z byłym kapitanem LEGII i reprezentacji POLSKI, a moim przyjacielem K. DEYNĄ . Przegadaliśmy parę nocy wspominając triumf polskiej piłki przy współudziale KAKI oraz nie strzelony karny w meczu a ARGENTYNĄ. Opowiadałem Kaziowi, że już byłbym bez głowy, ponieważ chciałem ją dać jako gwarancję, że ten karny zostanie wykorzystany. Całe szczęście, że nikt ze mną nie chciał się zakładać.
W GUADALAJARZE pomimo niezłego spotkania przegrywamy z BRAZYLIĄ 4 do 0. Jedynym wygranym jest W. ŻMUDA który zaliczył swoje 21-sze spotkanie podczas 4 kolejnych MŚ - /74, 78, 82, 86/ wyrównując rekord SEELERA. POLACY wracają do kraju, a ja bawię się dalej aż do finału podziwiając DIEGO MARADONĘ. Przed meczem z PORTUGALIĄ osobiscie poznaję EUSEBIO, króla strzelców na MŚ'66, a przed meczem Hiszpanii z ALGIERIĄ nareszcie króla kibiców hiszpańskich MANOLO, którego w wojażach po świecie wspomaga federacja.
Po powrocie do kraju dostałem Decyzję z Wydziału Paszportów odmawiającą mi wydania paszportu za niezgodne wykorzystanie paszportu z adnotacją- obywatel otrzymał zgodę do Argentyny a przebywał w Meksyku. Całe szczęście, że do Euro '88 były jeszcze 2 lata. Po wyjaśnieniach i samokrytyce decyzja została cofnięta.