Andrzej "BOBO" Bobowski

Król "Polskich kibiców"

Kazimierz Górski

Kazimierz Górski (1921-2006)


Urodził się 2.3.1921 roku we Lwowie. Grał w piłkę nożną na pozycji napastnika (RKS Lwów, Spartak Lwów, Dynamo Lwów, Legia Warszawa). Wystąpił w meczu międzypaństwowym przeciwko Danii (0-8) w 1948 roku. Pseudonim z boiska "Sarenka".

Trenował trzykrotnie Legią Warszawa, Marymont Warszawa (pierwsza samodzielna praca szkoleniowa rozpoczęta w 1954 roku), Gwardię Warszawa, Lubliniankę, Łódzki KS, Panathinaikos Ateny, Kastorię i Olympiakos Pireus. Szkolł reprezentację Polski juniorów w latach 1956-66, reprezentację do lat 23 w latach 1966-70, I reprezentację narodową - prowadził ją z wielkimi sukcesami w latach 1970-76 (pierwszy mecz ze Szwajcarią w Lozannie 5.5.1971 roku). W tym okresie z drużyną zdobył złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich w Monachium (1972 rok), srebrny medal na mistrzostwach świata w 1974 roku (boiska Niemiec) i srebrny medal na Igrzyskach Olimpijskich w Montrealu (1976 rok). Prowadził reprezentację w 73 meczach (45 zwycięstw).

Po zakończeniu kariery trenerskiej i powrocie do Polski od 1986 roku we władzach PZPN-u, od 1987 roku wiceprezes Związku, w latach 1991-95 prezes, od 3 lipca 1995 roku prezes honorowy PZPN. Od 1976 roku członek honorowy PZPN.

Absolutnie największa postać polskiego świata trenerskiego, najbardziej utytułowany szkoleniowiec, od którego rozpoczęła się złota era polskiego futbolu. Bardzo dobre wyniki osiągał m.in. poprzez znakomitą atmosferę w zespole. Polscy kibice po Olimpiadzie w Monachium zrozumieli, że tworzy się ciekawa drużyna i potwierdziła ona swą klasę w późniejszych eliminacjach do finałów MŚ w Niemczech. Legendarny i szczęśliwy (1-1) mecz na Wembley w 1973 roku otworzył drogę wielu futbolistom do wielkiej kariery. Dla wielu sympatyków futbolu w Polsce, zwycięski remis na osławionym (wielu rywali Anglii nie wytrzymywało tamtejszego dopingu) boisku Wembley - w "jaskini lwa" - był epokowym i przełomowym wydarzeniem. Bo też był to dreszczowiec ze wspaniałym zakończeniem, który trzymał w napięciu przez 90 minut. Polacy przełamali barierę niemożności. Współautorem sukcesu był Górski.

Na stadionach niemieckich w 1974 roku zespół Górskiego eksplodował wspaniałymi występami, fanów w kraju doprowadzając do ekstazy. To właśnie w pierwszej połowie lat 70. wzrosło w Polsce zainteresowanie futbolem, w czym wielki udział ma Kazimierz Górski. Paradoksem losu jest, że karierę zaczynać musiał - jak wielu rówieżników - pod pseudonimem, gdyż regulamin szkoły zabraniał gry w klubach sportowych.

Uwielbiany był również w Grecji. Bardzo dobre wyniki Panathinaikosu potwierdziły opinie trenera z intuicją i kompletnym warsztatem. Cały świat obiegły zdjęcia na których fani Wszechatezskiego klubu noszą Górskiego na rękach. Zasłużył na wszystkie pochwały.