Andrzej "BOBO" Bobowski

Król "Polskich kibiców"

Argentyna 78

XI /1/ CAMPEONATO MUNDIAL DE FUTBOL FIFA WORLD CUP. ARGENTINA'78 01.06 - 25.06.78. /16 zespołów/

I RUNDA
Grupa B 01.06.78. GER - POL 0:0 (0:0) Buenos Aires Monumental /otw. mistrzostw/
Grupa B 02.06.78. TUN - MEX 3:1 (0:1) Rosario C.A. Rosario Central
Grupa B 06.06.78. POL - TUN 1:0 (1:0) Rosario C.A. Rosario Central
Grupa B 10.06.78. POL - MEX 3:1 (1:0) Rosario C.A. Rosario Central

II RUNDA
Grupa 2 14.06.78. ARG - POL 2:0 (1:0) Rosario C.A. Rosario Central
Grupa 2 18.06.78. ARG - BRA 0:0 (0:0) Rosario C.A. Rosario Central
Grupa 2 21.06.78. BRA - POL 3:1 (1:1) Mendoza Estadio San Martin

Zestawienie obejrzanych meczy w I rundzie i w strefie finałowej 4 + 3 = 7

Zestawienie obejrzanych reprezentacji POL * 5, ARG, BRA, MEX, TUN * 2, GER * 1

XI Mistrzostwa Świata - moje pierwsze, dzięki kolekcjonerowi Martinezowi Ramseyer z Rosario, który wysyłając mi zaproszenie umożliwił otrzymanie wizy oraz zarezerwował bilety na wszystkie spotkania w Rosario i mecz otwarcia. Gdy wśród przyjaciół i działaczy wspominałem o swoich planach, każdy patrzył na mnie jak na wariata. 23.05.78.z Okęcia via Frankfurt n/Menem lecę do Buenos Aires. We Frankfurcie na lotnisku spotykam ekipę RFN. Wymieniam odznaki i zbieram autografy. W samolocie rozpoznaje arbitra Ulfa Erikssona poznanego w Warszawie w 1976r.gdy jechał do Mielca na spotkanie z Realem Madryt w ramach P.K.M.E. Życzyłem mu, aby sędziował finał POLSKA-ARGENTYNA. Sprawdziło się, szkoda że tylko w 1/8 finału

Na lotnisku poznałem bratnie dusze, Stefana i Irmę JANKIEWICZ, którzy oczekiwali na swojego brata Czesława, działacza piłkarskiego z Płocka.

W Rosario przed meczem ARGENTYNY z BRAZYLIĄ blisko ocieram się o PELEGO /Edsona Arantesa do Nascimento/, a osobiście poznaję Arthura Antunesa COIMBRĘ /ZICO/ i Bernardi Jose OSCARA oraz podziwianego w Warszawie 1967r. w meczu z Polską gdy strzelił nam 2 gole ROBERTO RIVELINO. Dostaję od nich 10 autografów. Nazywano mnie polskim szpiegiem. Byłem rozpoznawany nie tylko na stadionach, ale i na ulicy.

Za bilet na mecz Argentyny z BRAZYLIĄ proponowano mi 500 dolarów, ale nie oddałbym go nawet i za 1000. Udało mi się odkupić od kibiców niemieckich 5 biletów dla przyjaciół z poloni argentyńskiej z Buenos Aires na mecz z Argentyną. Niemcy musieli grać w Cordobie. Po meczu Polska-Argentyna spotkałem polskiego sędziego A. JARGUZA, który w tym spotkaniu był sędzią technicznym. Po każdym zwycięstwie Argentyny odbywała się całonocna fiesta. Po meczu finałowym z Holandią Argentyńczycy oszaleli z radości. Nikt tak nie potrafi się cieszyć. Podczas mistrzostw zebrałem kilka kompletów wyników na stemplach okolicznościowych wraz z 1000-nym golem RENSENBRINKA oraz odznak federacji i klubów argentyńskich.

Na mecz Polski z Brazylią jadę ponad 1000km. do Mendozy. Po wizycie u Brazylijczyków jadę do ośrodka treningowego w Porterillos oddalonym 52km. od centrum. Zatrzymany na drodze Argentyńczyk zaprasza mnie do auta i wiezie do Polaków, ponieważ jego marzeniem jest wspólne zdjęcie z polskimi piłkarzami. W drodze, gdy pokazałem mu folder wydany w Polsce, jadące z nami małe dziecko rozpoznało G. Lato - aż stanęły mi łzy w oczach.

Na trasie Buenos Aires - Warszawa myślami byłem już w Hiszpanii, na kolejnych M. Ś -Mundialu`82. Adios Argentino - Bienvenido Espana !